• Wpisów:15
  • Średnio co: 123 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 08:44
  • Licznik odwiedzin:1 574 / 1969 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Takich to szukać ze świecą w najciemniejszą noc :3
 

 
Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem. Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej rzeczywistości.
- abp Helder Camara
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jeśli chce się być szczęśliwym, nie wolno gmerać w pamięci.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Od pewnego czasu zauważyłam, że wciąż na coś czekam. Zaczyna się od tego, że czekam na przerwę, na koniec lekcji, na weekend, na kolejną przerwę od szkoły, w końcu na wakacje...Myślę sobie: nie chcę zmarnować życia na czekaniu. Naprawdę, naprawdę nie chcę zmarnować go w ten sposób. Ale – z drugiej strony – może jest to nieuniknione? Może czekanie jest tym wszystkim, co trzeba zaakceptować. Wszystkim, co istnieć musi, ale gdzieś w tle, nie przeszkadzając nam w codziennej egzystencji?
 

 
Czasami mamy wrażenie, że naszym życiem coś kieruje. Nie wiemy co. Opatrzność? Los? A może przeznaczenie? Nie jest czasem tak, że tych najważniejszych ludzi w życiu poznajemy przez czysty przypadek, zupełnie przelotnie, nie poświęcając im jakiejś większej uwagi? Nie doceniamy ich, a nagle, nie wiedzieć czemu, zaczynają być dla nas ważni, a wtedy ich już przy nas zaczyna brakować.
 

 

:3

,,Gwałtowny uciech i koniec gwałtowny;
Są na kształt prochu zatlonego,
Co wystrzeliwszy , gaśnie"
W.Szekspir "Romeo i Julia"
 

 
Był słoneczny sierpniowy dzień, zaraz po treningu siatkówki, wybraliśmy się całą grupą z sali,pech chciał, że napatoczył się Robert(późniejszy policjant). Czekał na mnie jak mówił ,,miał coś ". Jak się później okazało była to pierwsza ,,TRAWKA" w moim życiu, a skończyłam właśnie 15 lat. Efekt był taki jak bym odpływała ku niebiosom, lewitując swobodnie w powietrzu. Było to niezapomniane wrażenie, które zapoczątkowało mój życiowy dramat przeplatany momentami naćpania się , czyli ,,odpływaniu na szerokie wody". Ale po koleji ...
Kazimierz Dolny, góra ,,Trzech Krzyży", jak przez mgłę pamiętam strzykawkę z odrobiną brązowej cieczy, chwile później byłam już zupełnie gdzie indziej... Gdy ,,odzyskałam świadomość" po jakimś czasie miałam nieodpartą chęć powrotu w to samo miejsce skąd przed sekundą wróciłam. Tak się uzależniłam od najgorszej z możliwych używek ,,HEROINY". Oczywiście początek brania ,,Polskiej Heroiny" to pasma świetnego samopoczucia , błogiego zasypiania , gdziekolwiek usiadłam. Szybko jednak okazało się, że to tylko złudzenie.Znajomi przestali być znajomymi i stali się kimś zupełnie obcym. Brak narkotyku w organizmie wiązało się z potwornymi bólami całego ciała. Szybko objawiło się coś co nazywamy ,,światłowstręt" ,,wodowstręt". Nagle odkryłam, że aby zdobyć pieniądze na ,,Działkę Towaru" byłabym wstanie zrobić wszystko - no prawie wszystko. Świat nie był już taki piękny i kolorowy. Stał się pasmem bólu, udręki i niewykorzystanych szans jakie podsyłam mi los. Mnóstwo porządnych ludzi odwróciło się ode mnie bezpowrotnie, a ja brnęłam w to ,,wszystko" bez opamiętania, wynajdując nowe i nowe używki. Kiedy byłam ,,naćpana"nic więcej mnie nie obchodziło. Było mi wszystko jedno czy rozmawiam z wrogiem cz ,,przyjacielem". Stałam się panem samego siebie ...
Nieliczne próby rzucenia używek kończyły się fiaskiem, przypominając mi jedynie, że jest inny , lepszy, kolorowy i zarazem normalny świat...
Były to chwile kiedy HIV-AIDS stawały się przerażającą przestrogą. Ale cóż z tego, kiedy po wyjściu z odtrucia, pierwsze kroki kierowałam do dilera, a konsekwencję traciły na znaczeniu...
Powoli życie rozsypywało mi się na drobne cząstki. Z czasem przestałam zwracać uwagę na strzykawkę. Brałam pierwszą lepszą, nie dbając o zakażenie , co w tej sytuacji było kwestią czasu. I stało się... Jedna ze szpitalnych wizyt, badania i oznajmienie przez lekarza "WYROKU ŚMIERCI". Ugięły się pode mną nogi o mały włos nie straciłam równowagi. Stało się coś o czym usilnie nie chciałam myśleć...
Nie ma sensu rozwodzić się nad moim dalszym postępowaniem. Wspomnieć należy tylko, że zdrowie mi się bardzo szybko. Straciłam wiele "przyjemności" które mogły mnie czekać . Jednym słowem stałam się FIZYCZNYM I PSYCHICZNYM WROGIEM CZŁOWIEKA.
Odstawiłam strzykawkę zastępując ją substratem Heroiny-Metadonem.I na moje szczęście nauka posuwa się do przodu i z roku na rok ulepszane jest lekarstwo na HIV-a . Z czego staram się korzystać i chodź zdrowie mam mizerne staram się jakoś funkcjonować . Przestrzegam wszystkich , kogo tylko mogę przed narkotykami- wszelkiego rodzaju . Bo potem nie będzie czasu na żałowanie. Ja żałuję z całego serca ...
NARKOMANKA
 

 

:3

,,Są tajemnice, które łączą, są jednak i takie, które w wypadku klęski- dzielą na zawsze. ,,
 

 

:3

Myśli to jedna z największych naszych tajemnic, które tak wiele znaczą ....